Rak jamy ustnej często jest rozpoznawany dopiero w zaawansowanym stadium, gdy jego leczenie staje się znacznie trudniejsze. Naukowcy opracowali jednak nową metodę, która pozwala wykryć nowotwór w około godzinę i to bez konieczności bolesnego pobierania fragmentu tkanki.
Nowy test wykrywa raka jamy ustnej w godzinę. Może ograniczyć bolesne biopsje i przyspieszyć diagnozę


Nowy test na raka jamy ustnej wykorzystuje szczoteczkę zamiast skalpela
Nowa metoda diagnostyki nowotworów jamy ustnej została opracowana przez naukowców z Queen Mary University of London. Zamiast tradycyjnej biopsji, polegającej na wycięciu fragmentu tkanki, wykorzystuje się w niej tzw. biopsję szczoteczkową. Badanie polega na pobraniu komórek z podejrzanej zmiany w jamie ustnej za pomocą niewielkiej szczoteczki.
Pobrany materiał trafia następnie do analizy z wykorzystaniem testu qMIDS-V3. Test ten ocenia aktywność czterech genów, których nieprawidłowa ekspresja świadczyć o obecności raka jamy ustnej. Co ważne, cały proces zajmuje tylko ok. godzinę.
Może zainteresuje Cię...
Szybsza diagnoza – większe szanse na skuteczne leczenie
Według badaczy wczesne wykrycie raka jamy ustnej ma kluczowe znaczenie dla powodzenia terapii. Problem polega na tym, że wiele podejrzanych zmian okazuje się łagodnych, dlatego pacjenci często niepotrzebnie przechodzą biopsję, a następnie długo czekają na ostateczną diagnozę.
Nowy test może pomóc lekarzom szybciej ocenić, którzy pacjenci wymagają dalszej diagnostyki. Autorzy badania szacują, że ponad 90% osób z łagodnymi zmianami mogłoby dzięki niemu uniknąć zbędnej biopsji.
Największe tego typu badanie
Badanie objęło ponad 1000 próbek pobranych od 545 pacjentów i jest największą analizą tego typu przeprowadzoną do tej pory. Naukowcy podkreślają jednak, że zanim test stanie się elementem rutynowej diagnostyki, konieczne są kolejne badania.
