Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła międzynarodowy stan zagrożenia zdrowia publicznego w związku z nową epidemią wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga oraz Ugandzie. Powodem decyzji jest szybko rosnąca liczba zakażeń i obawy przed dalszym rozprzestrzenianiem się choroby poza region Afryki Środkowej.
WHO ogłasza międzynarodowy stan zagrożenia. Ebola znów budzi niepokój


Niebezpieczny szczep bez skutecznej szczepionki
Według najnowszych danych w prowincji Ituri w Demokratycznej Republice Konga odnotowano już około 80 zgonów oraz setki podejrzanych przypadków zakażenia. Potwierdzone laboratoryjnie przypadki wykryto również w Ugandzie. WHO podkreśla jednak, że obecna sytuacja nie spełnia jeszcze kryteriów pandemii.
Obecną epidemię wywołuje wirus Bundibugyo (BVD), który został po raz pierwszy zidentyfikowany w 2007 roku. Eksperci zwracają uwagę, że przeciwko temu wariantowi wirusa nie istnieje obecnie zatwierdzona szczepionka ani skuteczne leczenie celowane. To właśnie brak odpowiednich narzędzi ochronnych był jednym z kluczowych powodów ogłoszenia stanu zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym.
Może zainteresuje Cię...
WHO ostrzega również, że rzeczywista liczba zakażeń może być znacznie większa niż oficjalnie raportowana. Szczególny niepokój budzi fakt, że choroba pojawiła się w dużych ośrodkach miejskich oraz w regionach objętych konfliktami zbrojnymi, gdzie dostęp do opieki medycznej jest utrudniony.
Ebola nadal jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych
Ebola to ciężka wirusowa gorączka krwotoczna przenoszona poprzez kontakt z krwią i płynami ustrojowymi zakażonych osób. Objawy obejmują m.in. wysoką gorączkę, osłabienie, wymioty, biegunki i krwawienia. Śmiertelność w zależności od szczepu wirusa może sięgać nawet 50-90 proc.
Demokratyczna Republika Konga od lat zmaga się z nawrotami epidemii Eboli. Obecne ognisko jest już siedemnastą epidemią tej choroby w kraju od momentu wykrycia wirusa w 1976 roku. Najtragiczniejsza fala zachorowań miała miejsce w latach 2018-2020 i doprowadziła do śmierci ponad tysiąca osób.
Nasza rekomendacja
