Digoksyna – tani lek, stosowany w medycynie od dziesięcioleci, może ponownie zainteresować kardiologów. Nowe badania pokazują, że jej niewielka dawka może znacząco ograniczać liczbę hospitalizacji wśród pacjentów z niewydolnością serca.
Tani lek na serce może wrócić do łask. Digoksyna zmniejsza liczbę hospitalizacji?


O 25% mniej hospitalizacji z powodu niewydolności serca
Nowe wyniki analiz przeprowadzonych przez naukowców z University Medical Center Groningen w Holandii wskazują, że stosowanie małych dawek digoksyny może przynosić korzyści pacjentom z niewydolnością serca. Analiza danych z trzech badań wykazała, że pacjenci przyjmujący digoksynę byli średnio o 25 proc. rzadziej hospitalizowani.
Badacze zaobserwowali także 19-procentowe zmniejszenie liczby zgonów związanych z chorobami układu krążenia i pogorszeniem stanu niewydolności serca. W tym przypadku wynik pojedynczego badania nie osiągnął jednak istotności statystycznej. Oznacza to, że nie można na jego podstawie jednoznacznie stwierdzić, że digoksyna zmniejsza ryzyko zgonu.
Może zainteresuje Cię...
Co stało się po odstawieniu digoksyny?
Naukowcy sprawdzili również, co działo się z pacjentami po zakończeniu przyjmowania digoksyny. W pierwszych sześciu tygodniach po odstawieniu leku odnotowano więcej poważnych zdarzeń niż u osób, które otrzymywały placebo. W grupie 288 pacjentów, którzy wcześniej przyjmowali digoksynę, po zaprzestaniu kuracji 14 osób zostało hospitalizowanych lub zmarło.
Czy digoksyna może wrócić do leczenia niewydolności serca?
Digoksyna jest jednym z najstarszych leków stosowanych w leczeniu chorób układu krążenia i niewydolności serca. Jej wykorzystanie zmniejszyło się wraz z pojawieniem się nowocześniejszych terapii.
Autorzy badań uważają, że nowe wyniki mogą w przyszłości wpłynąć na zalecenia dotyczące leczenia wybranych chorób serca. Podkreślają przy tym znaczenie małych dawek digoksyny. W takiej ilości lek może m.in. ograniczać nadmierną aktywację układu współczulnego, która obciąża osłabione serce.
Nasza rekomendacja
